wiersze, poezja, wiersz

Chełmoński

Kaczki ciągną, grążele kwitną na jeziorze,
jakby wypisz, wymaluj Chelmońskiego płótno.
Pachnie łąka skoszona i myślę: "Mój Boże i
Jak dobrze jest mi tutaj i jak bardzo smutno!".

Jak w Polsce płyną skądciś swędy spalenizny,
Zając przemknął przez drogę, piesek obok człapie.
Wiem, czego mi potrzeba: tęsknię do ojczyzny,
Której nigdy nie było i nie ma na mapie.

Jan Lechoń

Komentarze: 0 Drukuj utwór

Copyright by Jarosław Ziółkowski © ręczniki - sklep internetowy